|
|
|
|
|
|
|
|
|
ROZWAŻANIA POŚWIĄTECZNE - DOKĄD SPYCHAJĄ NAS ARCHITEKTÓW BIUROKRACI?
|
|
a.kaminski@enspro.com.pl tel. 601 920 975
Przychylam się do prośby kolegi i również proszę, aby nie ulegać oczywistemu łamaniu prawa przez UM w Białystoku.
Panie z urzędu napewno każdemu kto do nich przychodzi i nie chce spełnić ich zachcianek mówią, że jako jedyny się "stawia".
16.05.2011r odwiedziłem Pana posła Mariusza Kamińskiego, który skierował pismo z dnia 24.05.2011r. do prezydenta Białegostoku, aby ten zaprzestał błędnego stosowania art 76a KPA. Dnia 10.06.2011r. Pani z biura poselskiego zadzwoniła do mnie z prośbą o podanie adresu, ponieważ UM chce mi wysłać do wiadomości odpowiedź, którą ma zamiar skierować do Pana posła Kamińskiego. Do dnia dzisiejszego nic nie otrzymałem, a adres pewnie był potrzebny, żeby dowiedzieć się, o którego dokładnie projektanta chodzi. Zapewne będę teraz jeszcze bardziej szczególnie traktowany.Pisałem również dwukrotnie do GUNB, ale ten twierdzi, że nie może nic zrobić, ponieważ jego odpowiedzi czy też interpretacje należy traktować jedynie jako zalecenia -paranoja.
Dodatkowo postawa POIIB nie napawa optymizmem, ponieważ zamiast bronić swoich członków trzęsie portkami przed panią "orłowską", która jako jedyna osoba w woj. podlaskim prawidłowo interpretuje przepisy prawa, a udowodnić jej, że źle prawo interpretuje wg prezydenta "sosny", może tylko sąd. Gratuluję postawy panu prezydentowi.
Ponadto POIIB odmówiła projektantom utworzenia na swojej stronie internetowej forum, na którym projektanci mogli by sygnalizować problemy w procesie projektowo-budowlanym oraz zamieszczać ewentualnie swoje dokumenty. Odmowa izby była argumentowana w skrócie, iż musieli by zatrudnić moderatora,który dbałby, aby nie urazić żadnego urzędnika. Postawa również godna pochwały. Zaczynam się zastanawiać, czy izba prócz pobierania składek czymś innym prócz sobą potrafi się zająć. Wysyłania propagandowej gazetki, której nawet nie chcę otrzymywać nie liczę. Na pocieszenie dodam, że jeden z przedstawicieli POIIB zapytał mojego kolegę cytuję:"co wy tam rozrabiacie" - bravo. Zacytuję te słowa owemu Panowi w swoim czasie.
Pamiętajcie, że pokornie spełniając zachcianki pań z UM, które najlepiej wiedzą jak ma wyglądać projekt (mają przecież nieograniczone wszechstronne wykształcenie) działacie na swoją szkodę, a swojej sprawy i tak nie przyśpieszycie.
W jedności siła, a skoro nawet izba nie chce nam pomóc to liczmy na siebie i wspierajmy tych, którzy mają odwagę powiedzieć paniom urzędniczkom "NIE".
Jeżeli teraz nic nie zrobimy, to liczcie się ci którzy teraz biegają pokornie do notariusza z tym, że za rok w teczce załączników trzeba będzie jeszcze załączyć "kopertę". Ja broni nie składam, a pani "orłowskiej" gratuluję, że nic dla niej nie znaczy stanowisko GINB, MSWiA, a nawet Senatu RP -widać jej zacietrzewienie sięgnęło już dna.
|
|
Białystok 27.05.2011r
Andrzej Falkowski
biuro@falkon.com.pl
tel. 605 989 959 Projektanci i Inwestorzy
korzystający z usług podlaskich urzędów
administracji publicznej
Prośba
W związku z wydarzeniami z ostatnich dni, dotyczącymi wymagań stawianych przez Urząd Miejski w Białymstoku w postępowaniach administracyjnych o udzielenie pozwolenia na budowę, chciałbym zwrócić się do koleżanek i kolegów Projektantów i Inwestorów o pomoc w zachęceniu Urzędu Miejskiego w Białymstoku do postępowania zgodnego z prawem.
Dzisiaj po raz kolejny usłyszałem z ust urzędnika (tym razem była to Pani Dyrektor Departamentu Architektury), że tylko mi coś nie odpowiada, a inni projektanci spełniają wymagania urzędu i nie robią problemów.
Ze słów urzędników wynika więc, że całe nasze środowisko jest zadowolone ;) ze sposobu załatwiania spraw przez Urząd Miejski w Białymstoku.
Mając świadomość, że nasze środowisko jest zbulwersowane sposobem załatwiania spraw w urzędach, zwracam się z prośbą o podpisanie oświadczenia, którego przykładowy wzór dołączam do tego pisma. Proszę o informację przez e-mail lub sms jeśli ktoś podpisze, ja wtedy przyjadę na podany adres żeby odebrać takie oświadczenie. Ewentualnie proszę o przesłanie zeskanowanego pisma na adres e-mail.
Oczywiście każdy może je dowolnie zmodyfikować przed podpisaniem (a wręcz jest to wskazane, szczególnie jeśli ktoś ma dodatkowe problemy do zasygnalizowania ;] ) , można podpisywać się osobno lub grupowo na jednym piśmie w danym biurze.
Oświadczenia te będą służyły do przedstawienia organom państwa jako dowód niezadowolenia projektantów i inwestorów ze sposobu załatwiania spraw przez podlaskie urzędy administracji publicznej.
Nie są to na tyle poważne dokumenty żeby podawać pełne dane osobowe, dlatego proponuję podpisanie się tylko z imienia i nazwiska, chyba że ktoś chce podać bardziej szczegółowe dane np. nazwę firmy.
Mam uzasadnione powody by sądzić, że gestorzy mediów również wyrażą swój sprzeciw wobec postępowania Urzędu Miejskiego w Białymstoku w granicach swoich realnych możliwości, które ogranicza podwładność wobec organu właścicielskiego.
Chciałbym zakomunikować, że sprawą załatwiania spraw w podlaskich urzędach administracji publicznej zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich, który zwrócił się w swoim piśmie z dn. 23.05.2011r (na razie tylko do Starosty Powiatu Białostockiego, ja natomiast w swoim wniosku skierowanym do RPO pisałem głównie o Prezydencie, czyli staroście miasta na prawach powiatu), z prośbą o udzielenie szczegółowych wyjaśnień w sprawie dotyczącej uwierzytelniania dokumentów, szczególnie pod kątem zgodności postępowania urzędu ze stanowiskiem Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dn. 08.02.2011r.
Mam więc nadzieję, że inicjatywa podjęta przez RPO pomoże nam w zmuszeniu urzędu do szanowania prawa.
W tej sprawie zwróciłem się również o pomoc do podlaskich polityków: Posła Jacka Żalka oraz do biura Senatora Cimoszewicza i tam pytano mnie czy sprawa dotyczy całego środowiska, więc takie oświadczenie przyda się w przypadku gdyby któryś z lokalnych polityków chciał się bardziej zaangażować i nam pomóc.
Ponadto zwróciłem się ze skargą lub prośbą o pomoc do kilku innych organów centralnych.
Poniżej przedstawię rozwinięcie, kto nie chce ten nie czyta, bo będzie długie ;).
Informacje o stanie prawnym obecnym
1. Chciałbym podkreślić, że zgodnie z prawem (art. 124. § 1 ustawy Kpa), organ wydając postanowienie powinien podać podstawę prawną każdego żądania, które zawarł w postanowieniu.
W przypadku wydania decyzji administracyjnej, oprócz podstawy prawnej musi być jeszcze zawarte uzasadnienie faktyczne i prawne. Uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa dlaczego organ danych dowodów nie uwzględnił.
2. Ponadto informuję, że dn. 17.05.2011r weszła w życie ustawa z dnia 20 stycznia 2011 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa.
W kilku puntach tej ustawy rażącym naruszeniem prawa jest brak podstawy prawnej w decyzjach wydawanych przez organ.
3. Dodatkowo informuję, że zgodnie z wyrokiem NSA nr I SA/Gd 112/97 - „...Organ narusza prawo nie tylko w wypadku wadliwej oceny prawnej stanu faktycznego, wadliwego zastosowania prawa, ale i w równym stopniu wtedy, gdy prawidłowo zastosuje prawo do wadliwie ustalonego stanu faktycznego. Niezgodne z prawdą ustalenie stanu faktycznego prowadzi w postępowaniu do naruszenia prawa. Warunkiem prawidłowego ustalenia stanu faktycznego jest ustalenie faktów na podstawie wszystkich dostępnych dowodów, zebranych z uwzględnieniem nakazu płynącego z treści art. 77 kpa obligującego organ administracji do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego...”
W związku z powyższym przy załatwianiu spraw ja stosuję zasadę, w której przedstawiam organowi oryginały (lub uwierzytelnione kopie) dokumentów do wglądu. Na podstawie tych dokumentów organ jest w stanie sprawdzić stan faktyczny (czy posiadam wymagane opinie, pozwolenia, uzgodnienia, uprawnienia, itd) i jeśli odmówi to naruszy tym samym tę zasadę art. 77 ustawy Kpa.
Art. 76a ustawy Kpa mówi o tym jaką formę mają mieć dokumenty urzędowe jeżeli nie są oryginałami – żeby móc je uznać za wiarygodne. Dokumenty w taki sposób uwierzytelnione ja przedstawiam organowi (do wglądu) żeby mógł stwierdzić stan faktyczny. To wcale nie oznacza, że ja muszę dokumenty w tej formie dołączyć do projektu lub do wniosku o pozwolenie na budowę – tego nie wymaga ode mnie prawo budowlane.
To oznacza tylko tyle, że organ dokonując oceny dowodów ma przedstawione oryginały dokumentów (lub kopie uwierzytelnione w sposób opisany w art. 76a Kpa), na podstawie których może określić stan faktyczny.
Jeśli ich nie uzna to naruszy prawo.
4. Zachęcam również do tego żebyście zwrócili uwagę na precyzyjną treść art. 35 ustawy Prawo budowlane, na które wielokrotnie powołują się sady administracyjne wydając wyroki niekorzystne dla urzędów. Otóż ten przepis mówi:
„Art. 35. 1. Przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza:
1) zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, o której mowa w art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko;
2) zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi;
3) kompletność projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt 1b, a także zaświadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 7;
4) wykonanie - w przypadku obowiązku sprawdzenia projektu, o którym mowa w art. 20 ust. 2, także sprawdzenie projektu - przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia budowlane i legitymującą się aktualnym na dzień opracowania projektu - lub jego sprawdzenia - zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7.
3. W razie stwierdzenia naruszeń, w zakresie określonym w ust. 1, właściwy organ nakłada postanowieniem obowiązek usunięcia wskazanych nieprawidłowości, określając termin ich usunięcia, a po jego bezskutecznym upływie wydaje decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę.
4. W razie spełnienia wymagań określonych w ust. 1 oraz w art. 32 ust. 4, właściwy organ nie może odmówić wydania decyzji o pozwoleniu na budowę.
...”
Proszę zwrócić uwagę, że organ nie ma prawa decydować o tym czy projekt jest budowlany jest wykonany zgodnie z przepisami, bo od tego jest oświadczenie projektanta i nasza indywidualna odpowiedzialność.
Tylko i wyłącznie projekt zagospodarowania terenu podlega ocenie o zgodności z przepisami – najczęściej chodzi tu o odległości do granic działek, itp.
Niby to drobiazg, ale wiele uwag urzędu nie uwzględnia tego przepisu i zmusza projektanta do nadmiernie precyzyjnego i szczegółowego (na etapie projektu budowlanego) precyzowania drobiazgów, detali, szczególików, których spełnienie wymaga poświęcenia przez projektanta wiele czasu na czynności zbędne, a przede wszystkim pozbawione podstawy prawnej.
Informacje o stanie prawnym nadchodzącym
Do Sejmu został wniesiony projekt ustawy przygotowanej przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka pn. Przepisy ogólne prawa administracyjnego.
Jest to bardzo ciekawa, zupełnie nowa ustawa, która ma ułatwić załatwianie spraw administracyjnych. Ale jest w niej jeden bardzo niebezpieczny w naszej sytuacji punkt. Mianowicie w art. 18 ust. 1 pkt. 3 mówi:
„Art. 18. 1. Organ administracji publicznej ma obowiązek:
(...) 3. odstępowania od utrwalonych w praktyce zasad załatwiania spraw wyłącznie wtedy, gdy jest to konieczne ze względu na zaistnienie szczególnych okoliczności; ...”
W obecnym zachowaniu urzędu, który:
postanowił, że dokumenty, które dotąd znajdowały się w projekcie budowlanym mają znajdować się w odrębnej teczce (oprócz planu BIOZ – ciekawe dlaczego ;] ),
każe wszelkie uzgodnienia zamieszczać na projekcie zagospodarowania terenu (pomimo tego, że nie ma takiej podstawy prawnej),
itp,
taki przepis spowoduje, że jeśli dzisiaj nie zareagujemy, to w przyszłości organ powołując się na ten akt prawny będzie nas ciągle zmuszał do takiego sposobu załatwiania spraw, jaki „dzisiaj” został wypracowany.
Natomiast jeśli zaznaczymy, że sprzeciwiamy się takiemu postępowaniu urzędu, to unikniemy takiej praktyki.
A wręcz możemy stworzyć praktykę, która byłaby nam bardziej przychylna w przyszłości.
Podsumowanie
Na koniec chciałbym dodać, że nie będąc stroną postępowań o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę, mamy (projektanci) ograniczone możliwości wpływania na urzędnika. Ale zwracając uwagę na postępowanie naszego urzędu innym organom państwa, możemy zmusić Urząd Miejski w Białymstoku do załatwiania spraw zgodnie z prawem, tak jak ma to miejsce w innych regionach kraju.
Jeżeli nie będziemy prosili urzędu o przedstawianie wymagań urzędu na piśmie, to będziemy działali na swoją szkodę. W żadnym stopniu to nie przyspiesza postępowania, bo jak wszyscy wiemy – niezwykle trudno jest w naszym urzędzie uzyskać zatwierdzenie projektu budowlanego bez uwag.
Natomiast jeśli będziemy wymagać załatwiania spraw pisemnie, to większość tych uwag się nie pojawi, bo urząd nie będzie w stanie podać podstawy prawnej do nich. A jeśli takiej podstawy nie poda, to będzie urzędnikowi groziła odpowiedzialność. A więc wbrew pozorom – załatwianie spraw może trwać krócej.
Dlatego gorąco zachęcam żebyście prosili urzędników o wydawanie postanowień o uzupełnieniu braków w projekcie, bo to zmusi urzędnika do zrezygnowania przynajmniej z części uwag, które Wam przedstawił ustnie.
Urzędnicy używają różnych chwytów erystycznych w trakcie kontaktu z interesantem żeby zniechęcić go do jego żądań, ale trzeba mieć świadomość, że robią to tylko w kontaktach „na gębę”. Gdy będąc przekonanym o własnej racji poprosicie ich o pisemne potwierdzenie ich żądań, to w wielu przypadkach zauważycie zmianę wymagań.
Mając świadomość braku możliwości bezpośredniego sprzeciwu wobec urzędnika, gdyż ogranicza Was interes inwestora, nie zachęcam do działania na siłę, ale przynajmniej do żądania załatwiania spraw przez nasze urzędy w formie pisemnej. To jest w naszym wspólnym interesie, szczególnie w sytuacji gdy urzędnikowi za brak podstawy prawnej grozi osobista odpowiedzialność finansowa.
Będę bardzo wdzięczny za wyrażenie swojego zdania na temat pracy podlaskich organów administracji publicznej, nawet jeśli będą to zdania chwalące urząd.
I przy okazji zachęcam tych projektantów, którzy mają bliższe kontakty z naszą Izbą, do zachęcenia jej władz do bardziej aktywnego zaangażowania się w egzekwowanie naszych praw, albo przynajmniej pomoc w tym zakresie.
Pozdrawiam
Andrzej Falkowski
Białystok dn. .............................
Oświadczenie
Ja niżej podpisany oświadczam, że jestem niezadowolony ze sposobu załatwiania spraw w Urzędzie Miejskim w Białymstoku z następujących powodów:
pomimo stanowiska Głównego Inspektor Nadzoru Budowlanego z dn. 08.02.2011r, nr DPR/INN/074/8/2011, który stwierdził m.in., że: „... art. 76a ustawy (...)Kpa nie może mieć zastosowania do dokumentów umieszczanych w projekcie budowlanym.. (...) ...W związku z powyższym podpis projektanta na pierwszej stronie każdego projektu jest dla wiarygodności zawartych w nim dokumentów wystarczający...”
- organ nadal wymaga dołączania do przynajmniej jednego egzemplarza projektu budowlanego oryginałów dokumentów lub ich kopii uwierzytelnionych w sposób opisany w art. 76a Kpa.
organ wymaga dołączania do wniosku o pozwolenie na budowę oryginałów takich dokumentów, które: są znane organowi z urzędu (np. opinie ZUDP), są możliwe do ustalenia na podstawie danych, którymi rozporządzają te organy (np. pozwolenie Konserwatora Zabytków), znajdują się w centralnych rejestrach (np. uprawnienia zawodowe i przynależność do izby samorządu zawodowego),
organ często unika wydania postanowienia w danej sprawie oraz załatwia sprawy bez pisemnego wezwania, również wtedy gdy dotyczy to wymagań budzących wątpliwości o słuszność żądań organu, lub w których organ nie miałby podstawy prawnej do swoich żądań,
w postanowieniach wydawanych przez organ często brakuje podstawy prawnej poszczególnych żądań organu,
w postanowieniach często nie ma podanych szczegółowych informacji o żądaniach organu – są one precyzowane dopiero w rozmowie z pracownikiem prowadzącym sprawę,
organ wymaga aby uzgodnienia do projektu budowlanego znajdowały się na jednym rysunku: zagospodarowaniu terenu, a żaden przepis prawa nie daje organowi podstawy do takich żądań,
w przypadku wszystkich spraw związanych z pozwoleniem na budowę organ nie zapewnia wydawania dokumentów w formie elektronicznej, co jest sprzeczne art. 14 i 391 ustawy Kpa oraz art. 16 ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.
|
|
Alleluja!
Odwagi nam wswzystkim w walce z oczywistą głupotą. Niech nie zabraknie nam waleczności w dawaniu dowodów odwagi cywilnej w niezgadzaniu się na siermięże chamstwo dające mocny fundament ignorancji. Nie gódźmy się, by zawód Architekt ograniczał się do załatwiactwa i trzepania kapuchy. |
|
Alleluja! Alleluja! Alleluja! |
|
|
Etap 3 dla Kamienicy Rocha 3 - Projekt od dawna gotowy, remont wstrzymują formalności.
|
|
http://theprettyguineapig.com/amoxicillin/ - Amoxicillin Amoxicillin http://theprettyguineapig.com/amoxicillin/ |
|
Oni nawet nie potrafią napisać jasno i czytelnie co ma być załączane do projektu budowlanego - vide : ostatnie pismo UM do Izby z dnia 19.04.2011. Albo ja jestem głupia , albo urzędnik nie potrafi jasno sprecyzować o co mu chodzi . Wymyślili teczkę załączników formalno -prawnych , do której mogą być załączone dokumenty z pt.5-8 . To nie można było tego wszystkiego wymienić od razu w pt. 9 ?
Wg. tego co napisano o tym co ma zawierać projekt budowlany , to wynika ,że branże nie muszą być załączane . A na koniec mam na mapie pisać , że nic nie ukradłam ( ? !!!!!!!) . Kontakt z naszymi urzędami powoduje wzrost ciśnienia i ból głowy . A ta ankieta na stronie urzędu na temat pracy departamentów , to chyba załączona została po to , aby sobie ulżyć , bo nic z niej nie wynika dla poprawy obsługi interesanta przez niedouczony personel urzędu. |
|
|
KP: ETAP 1 - Pozwolenie na budowę tylko z notariuszem. Architekci protestują. ETAP 2 - Pozwolenie na budowę bez notariusza.
|
|
Otóż dzisiaj było spotkanie z Panem prezydentem Sosna i oczywiście najmądrzejszą prawniczką czyli Panią Orłowską. Powiem w skrócie tak. Pan prezydent widać, że był odpowiednio przygotowany przez Panią Orłowską do spotkania, a z rozmowy wynikło, że nie reprezentujemy nikogo (było nas 4) prócz siebie.
Po drugie Pan prezydent stwierdził, żebyśmy poszli do sądu i niech sąd rozstrzygnie kto ma rację, a jeżeli okaże się, że to my mamy rację wówczas on zwolni z pracy Panią Orłowską. W tym miejscu proponował bym, aby on również zrezygnował ze stanowiska i zajął się np. wypasem kóz.
Po trzecie stanowisko Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji nie znaczy dla UM w Białymstoku nic, ponieważ wygląda na to, że mamy najmądrzejszy pseudo urząd w kraju.
Po czwarte nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek urzednik przyznał się do błędu. Wszystkie próby przedstawienia naszych argumentów natychmiast były przerywane przez Panią Orłowską, ponieważ wygląda na to, że najlepszą podstawą prawną jest zakrzyczenie i niedopuszczenie do głosu drugiej strony zakładając z góry, że ktoś nie ma racji.
Jestem w posiadaniu pisma z dnia 21.04.2011r. od GINB, w którym dalej podtrzymuje on swoje stanowisko, ale to oczywiście również nie zrobiło wrażenia na Panu Prezydencie oraz jego genialnej prawniczce, która dodatkowo szczyci się tym, iż ma uprawnienia budowlanego-zapewne tak jak my wypełniała książkę praktyk i zdała egzamin.
Podsumowując, jeżeli wszyscy się nie damy to wygramy, ale znając życie już są tacy inteligentni, którzy do notariusza biegają na zawołanie. Ból jest również taki, że przez takich durniów (przepraszam ale to chyba najwłaściwsze określenie) urzedas mysli, że ma rację. w sytuacji natomiast gdy inni wytrwali wygrają z urzędem to wówczas Ci gamonie również będą z tego korzystali. Bardzo przykrą sprawą jest również podejście Podlaskiej Izby Inżynierów, która nie dba o swoich członków, tylko pokornie wypełnia polecenia UM. Ale spokojnie Izbo wiedz, że jesteśmy cierpliwi i za 3 lata rozliczymy w końcu stary beton.
Ja nie ulegne presji UM, tymbardziej, że bedzie kolejne pismo od GINB, które chętnym również udostępnię.
|
|
Panowie Prezydenci, Premierzy, Posłowie!!!!!!! Mówi się o przeroście administracji zarówno rządaowej jak i samorządaowej. to prawda. codziennie spotykamy się z obstrukcją urzędników różnych szczebli czołgających obywateli interesantów jak przestepców. wiadomo, że żadnej, ale to nawet najprostrzej sprawy niemożna w urzędach załatwić prosto. celują w tym np. urzędniczki w departamencie architektury urzędu miasta. młoda pani architekt (zastepca depatamentu) i jej szefowa pani prawnik. stosują strjk włoski w sprawch, gdzie interesant był nieuprzejmy i naraził sie na ich obrazę. to gehenna - kontakt z wszechogarniającą głupotą i nadgorliwością!!! te panie powinny zajmować sie cerowaniem skarpet, dzierganiem na drutach lub plewieniem rabat. to nie obraza, to ocena ich predyspozycji. takich bezgranicznie, do szaleństwa nadgorliwych pedantek. mam nadzieję, że w ramach usprawniania państwa, kiedyś takich urzędników przeunie się do archiwów lub pilnowania placów by nie szkodzili społeczeństwu. |
|
znaczy to tylko, że wszyscy architekci połozyli uszy po sobie i wygrały papugi. jak wszędzie teraz ważniejsze jest by było zgodne z przepisami a niekoniecznie mądre czy w interesie społecznym. no i dochodzi młoda kadra urzędnicza kształcona w nowym systemie nauczania bez oraktycznej umiejętności czytania ze zrozumieniem. złe prawo jest bezrozumnie aplikowane do naszego życia bo młode kadry urzędnicze niekoniecznie mają chęć do wychylania się z szeregu i bezdurno po papuziemu powtarzają błędy swoich szefów lub kontrolujących. biada nam! |
|
hej, może mnie ktoś oświecić jak wygląda sytuacja na froncie zmagań z magistratem białostockim? bo po ostatnim zjeździe wygląda, że nawet największe białostockietuzy architektury poległy i robią głupie rzeczy jak każą im panie urzędniczki? a co mamy robić mu maluczcy? |
|
|
|
|
|
Ogólne |
|
|
|
|
Architekci i ich pracownie |
|
|
|
|
Zaprzyjaźnione strony |
|
|
|
|
|
|
|
|