[ Stowarzyszenie Architektów Polskich - Oddział Białystok ]
LIST OTWARTY PREZESA SARP ODDZIAŁ W BIAŁYMSTOKU
')"/>
')"/>
')"/>
')"/>
')"/>
Kadrowanie architektury białostockiej (odc. 2) dodano: 2008-02-17 15:55:58

Kadrowanie architektury białostockiej (odc. 2)

W piękną pogodę zwykle gdzieś mnie niesie. Muszę rozprostować oczy w otwartych krajobrazach. Biorę więc dosyć dokładną mapę okolic Białegostoku i wyznaczam ogólny zarys spaceru. Zwykle zapraszam do tego moją rodzinę, gdyż spacer odbywa się przy pomocy mojego „kangura”, a kończy zwykle obiadem w jakimś specjalnym miejscu. Tak było i tej soboty.
Ale wyjeżdżając zahaczyłem o interesującą mnie, a spostrzeżoną niedawno, modernizację naszego białostockiego schodkowca - siedziby Instalu. I proszę ... w morzu tandety produkowanej przez kolegów dla szybkiej kasy - dobry projekt i niezła realizacja (jeszcze nie skończona) aż cieszy oko. Okazuje się, że tak udanego liftingu tego niemłodego już przecież , ale na stałe wpisanego w pierzeję Alei Branickiego budynku dokonała nasza koleżanka Architekt
Agnieszka Duda. Serdecznie winszuję.
A oto on w  kilku ujęciach w pięknym zimowym słońcu.
  

     

            

Tuż obok, na ulicy Orzeszkowej, jeszcze można rzucić okiem na budynek starej fabryki - przeznaczony decyzjami naszych planistów i Prezydenta do wyburzenia. My, w naszym projekcie zespołu zabudowy pn. "Tytoniówka" przy Warszawskiej zachowujemy dwa stare pofabryczne budynki w o wiele gorszym stanie. Ten na Orzeszkowej jest zdrowy i duży i bardzo łatwy do zaadaptowania na mieszkania czy biura. Stąd ta decyzja wydaje się niezrozumiała i niczym nieumotywowana. Wyzbywamy się wszystkich starych budynków świadczących o przeszłości naszego miasta.  

       

No ale pojechaliśmy na spacer za miasto, wpierw do nowego osiedla w Hryniewiczach tuż przy lesie, a potem do ... Niewodnicy. Tam jeżdżąc jesienią ub. roku, pośród drzew spostrzegłem bardzo interesujący dom. Postanowiłem go odnaleźć i Państwu przedstawić z pytaniem czy znacie może autora projektu? Jestem mocno zbudowany tym budynkiem, jego prostą formą architektoniczną, tak przeze mnie ulubioną powściągliwością, niebywałą elegancją i dopracowaniem detalu. Tym mocniej, że niestety w okolicy w większości domy budowane są w oparciu o bardzo niedobre projekty.
Popatrzcie na tych kilka ujęć na jakie pozwoliły na prześwity pomiędzy otaczającą go piękną zielenią. Jeżeli poznamy autora, to może zechce go nam szerzej zaprezentować. 

  

 

   

Dalej przebiliśmy się do Choroszczy - spacer pieszy w Parku Pałacowym, po mostkach pomiędzy stawami i pod starymi lipami (piękne!) - polecam, jest gdzie chodzić i na czym oko popaść. I dalej szybciutko wzdłuż Narwi do Tykocina. Tu w magicznym miejscu - Alumnacie, w którym gospodarzy od lat Ksiądz Witold Nagórski - zatrzymujemy się na obiad. Polecam pierogi tykocińskie - domowej roboty .... pyszota!
Jadąc w kierunku Knyszyna przejeżdżamy obok restytuowanego Zamku Tykocińskiego - w XVII wieku ważnej warowni Rzeczypospolitej. Obenie Kasztelanem na Zamku Tykocińskim jest Pan Jacek Nazarko. Mam ciągle w pamięci miłe zdarzenie sprzed roku, w którym miałem przyjemnośc brać udział  - w wielce gościnnym przyjęciu na zamku zgotowanym przez Kasztelana Tykocińskiego holenderskim gościom Wydziału Architektury PB i SARP-u - architektom z Eindhoven. Projekt "odtworzenia" twierdzy tykocińskiej wykonała Koleżanka architekt Agnieszka Duda (dziś po raz drugi!) przy dużej pomocy Pana Jacka Nazarki w kwerendzie historycznej. 

  

Dalej przez Krypno, Rudę trafiliśmy do Pogorzałek. Stąd już tylko Dobrzyniewo i do domu.
Ale zatrzymajmy się na chwilę w Pogorzałkach. Otóż w tej przeciętnej podlaskiej wsi stoi ... nieprzeciętny Kościół. Kościół p.w. MIŁOSIERDZIA BOŻEGO. Tyle wiem. Nie mam żadnych danych o autorze. Ani kiedy powstał. Na wieży - dzwonnicy jest wypisany rok 1983. Sądząc po architekturze projekt może być z początku lat siedemdziesiątych, bryła i plan kształtowane z pełną świadomością kontekstu. Powściągliwa architektura z dopracowanym detalem architektonicznym i elementami zagospodarowania terenu kojarzy mi się z traktowaniem formy analogicznym jak w Kościele w Wasilkowie autorstwa Ś.p. Kolegi Jerzego  Zgliczyńskiego.
Projekt wpisał się w przestrzń wsi, uszanował starą zabytkową kaplicę i włączył ją do ustanawianej nowej kompozycji urbanistycznej. Widac też rękę gospodarza - obiekt jest dobrze utrzymany. Popatrzcie na fotografie. 

   

    

  

Tyle z tej wędrówki. Niebawem może znajdę coś równie interesującego. Proszę o informacje dotyczące tych obiektów. Pozdrawiam.
Fotografie zrobili moi synowie - Grzegorz i Stefan.
(ian)
.

Witam serdecznie! 
Otrzymałem od Państwa informacje o autorach prezentowanych powyżej obiektów:
- Dom w Niewodnicy zaprojetował 
 Pan mgr inż. arch. Maciej Matłowski z MTM STYL
- Kościół w Pogorzałkach zaprojektował, jak się słusznie domyśłałem, Kolega Architekt Ś.p. Jerzy  Zgliczyński.

Nasz Oddział SARP przymierza się do prezentacji dokonań Kolegi Jerzego Zgliczyńskiego. W jakiej formie ?, wpierw jeszcze musimy poznać cały materiał i oszacowac nasze możliwości.
Natomiast Dom w Niewodnicy autorstwa Kolegi Macieja Matłowskiego zaprezentujemy obszerniej jak skompletuję materiał - mam nadzieję, że przy sporej pomocy autora. Z góry dziękuję.
(ian)