[ Stowarzyszenie Architektów Polskich - Oddział Białystok ]
LIST OTWARTY PREZESA SARP ODDZIAŁ W BIAŁYMSTOKU
')"/>
')"/>
')"/>
')"/>
')"/>
SŁONECZNE PRZEDSZKOLE dodano: 2013-03-27 07:05:17

Przedszkole Niepubliczne "Słoneczne Przedszkole"

ul. Gajowa 108, Białystok

autor: ARCHI +

Tym razem trochę o architekturze nowych przedszkoli w Białymstoku.

Jakiś czas temu problem wyboru przedszkola spędzał mi sen z powiek. Miało to być przedszkole z bogatą gamą zajęć dodatkowych, z przyjaznymi nauczycielami, urozmaiconym jadłospisem. Jako architekta zainteresował mnie oczywiście aspekt architektoniczny oraz funkcjonalno – ergonomiczny, który nie zawsze brany jest po uwagę i zauważalny na pierwszy rzut oka. Wyruszyłam zatem na poszukiwanie przedszkola, które byłoby przyjazne naszym milusińskim pod względem komfortu przebywania w nim.

Większość przedszkoli w Białymstoku to placówki stare, jeszcze z lat 70. i pod względem architektonicznym zaniedbane. Obserwuje się w nich sukcesywnie, ale mozolnie przebiegające prace remontowe. Nie zawsze da się je jednak przystosować do wyższych standardów. Prace remontowe obejmują zatem głównie docieplenie i wymianę okien, wzbogacenie wyposażenia placów zabaw. Przedszkola te nadrabiają za to doświadczeniem.

W ostatnich latach przedszkoli publicznych w naszym mieście przybyło niewiele. Powstało za to kilka niepublicznych. Jedno z przedszkoli, które przykuło moją uwagę (cały czas aspekt architektoniczny) znajduje się przy ul. Gajowej 108 w Białymstoku. W pierwszej chwili zastanawia fakt usytuowania takiego obiektu w otoczeniu terenów usługowych, warsztatowych, z dala od zabudowy mieszkaniowej. 

 

Architekt Daniel Bielski z pracowni ARCHI+ wyjaśnia, iż taką działkę zakupił Inwestor i podjął ryzyko z tym związane. Tym niemniej, jak się okazuje, przedszkole ma pełne obłożenie i cieszy się popularnością zarówno wśród Białostoczan, jak i mieszkańców Wasilkowa oraz Dobrzyniewa. „Słoneczne Przedszkole”, bo tak się nazywa, mieści się w nowoczesnym budynku oddanym do użytku w 2010 roku (projekt z 2008 roku). Znajduje się tu 7 oddziałów w słonecznych, przestronnych salach. To właśnie przeszklenia od strony południowej zwracają uwagę osób dojeżdżających do ul. Gajowej od strony ul. Jarzębinowej na Dziesięcinach. Szczególnie w słoneczny dzień uwagę przyciąga elewacja południowa gdzie kolorowe, pomarańczowe „panele” przeplatają się z przeszkleniami wypełniającymi przestrzeń między stropami. 

 

 

Dodatkowo elewacja posiada zabawne „nadruki”, co w sposób oczywisty wskazuje na funkcję obiektu. Budynek przystosowany jest oczywiście do przyjęcia niepełnosprawnych przedszkolaków w części parteru. Przyjazny, nowoczesny plac zabaw dopełnia pozytywnego wizerunku obiektu. Moim subiektywnym zdaniem podstawowe atuty tego budynku to: prosta, zwięzła bryła, skupienie się na wygodzie milusińskich i funkcjonalności, myślenie przez architekta o użytkowniku - czego potrzebuje, jak zapewnić mu komfort. Obecne czasy zmuszają do większej kontroli, także zastosowano tu monitoring i domofon ograniczający dostęp osób niepowołanych.

Wydaje mi się, że o to chodzi w architekturze, aby w prosty i czytelny sposób stworzyć estetyczny i funkcjonalny obiekt. 

W opisie technicznym do projektu budowlanego, w części dotyczącej formy architektonicznej, czytamy:

„Budynek w swej godnej i powściągliwej formie zewnętrznej nawiązuje do trendów nowoczesnej architektury europejskiej, jednocześnie utrzymując skalę sąsiedniej zabudowy. Ściany w większości pokryte są białym tynkiem z wypełnieniem otworów fasadami szklanymi i oknami. Postarano się by budynek trafiał również w gust dzieci i był utożsamiany z miejscem zabaw, toteż elewacje zostały ozdobione rysunkami dziecięcymi (panele, ściany kolorowe). Elewacja operuje powtarzalnym rytmem okien i podziału fasady. Dla zwiększenia ekspresji budynek podniesiono ponad teren oraz cofnięto znacznie cokół. Zastosowanie w/w materiałów oraz rozwiązań wizualnych nadaje budynkowi niepowtarzalny charakter i jest zgodne z współczesnymi nurtami architektury. Budynek nawiązuje do otaczającej zieleni poprzez pionowe podziały w fasadzie oraz odbicie otoczenia w szkle”.

Podstawowe dane o obiekcie:

Powierzchnia terenu inwestycji                                                        1503,19 m2

Powierzchnia zabudowy  - razem -                                                    438,60 m2

Powierzchnia użytkowa   - razem -                                                    498,40 m2

Kubatura  proj.                                                                                  2334,41 m3

Konstrukcja – inne cechy charakterystyczne:

- W części wejściowej występuje nietypowa, aluminiowa fasada, w izolowanym systemie fasady aluminiowej np. REYNAERS typ CW 50

- Dach zaprojektowano jako stropodach pogrążony pełny, niewentylowany, z odwodnieniem wewnętrznym. Krycie dachu membraną mocowaną mechanicznie.

- Budynek z dźwigiem kuchennym w samonośnej konstrukcji.

Podziękowania Panu arch. Danielowi Bielskiemu za udostępnienie danych o obiekcie.

 

arch. Agnieszka Guziejko

PS. Następnym razem …… dom na planie trójkąta.

 

Ode mnie …

Zawód architekta zdaje się być niedoceniany. Inwestorzy nie słuchają dobrych rad architektów, osób które spędziły 5 lat na zgłębianiu tajników architektury na studiach, a potem, poprzez doświadczenie w pracowniach projektowych w Polsce i na świecie, szlifowały swój warsztat. To nie architekci obecnie projektują otaczającą nas rzeczywistość, a w większości przypadków, niestety, Inwestorzy, którzy narzucają swoją wolę, a potem „płaczą w rękaw” …. a ich wytwory szpecą otoczenie.

W swoich opowieściach pragnę promować dobrą architekturą zdolnych, białostockich architektów. Chcę docenić ich ciężką pracę projektową, ale i „walkę” z Inwestorami, aby osiągnąć zamierzony cel. Ile wyśmienitych, niezrealizowanych prac pozostało w szufladach? Może swoim pisaniem zwrócę uwagę Inwestorów, że nie tylko tani dom to dobry dom, że warto poświęcić więcej, aby ich obiekt stał się być może nawet wizytówką miasta. Chcę docenić tych Inwestorów, którzy zawierzyli nie projektom typowym, nie pseudo-architektom, ale dobrej architekturze, dobrym projektantom – planuję wydanie katalogu takich „dobrych budynków” może nawet przewodnika po dobrej architekturze Białegostoku – trzymajcie kciuki i wspierajcie.

Jeśli ktoś, będąc gdzieś przejazdem lub na spacerze, zauważy ciekawą jego zdaniem realizację – piszcie na adres SARP-u, a ja z ochotą opiszę kolejny pozytywny przykład. Postaram się udowodnić, że da się (nie zawsze wielkim kosztem) nie zepsuć, nie oszpecić otaczającej nas rzeczywistości. 

 

                                                                                     arch. Agnieszka Guziejko