[ Stowarzyszenie Architektów Polskich - Oddział Białystok ]
  • KP: Plac Inwalidów: Galeria handlowa - 20 tys. m2, hotel - 9 tys. m2, a wszystko w cztery lata. KP: Galeria Jagiellońska za 60 mln euro: 200 sklepów, restauracje, kino, kręgielnia. Będzie największa w Białymstoku.
  • KP: Warszawscy architekci zmienili projekt Książnicy
  • Rynek Kościuszki: Inna wizja KOSZAŁKA
  • Książka o Bukowskim: odbudował Białystok - autorem jest białostocki konserwator sztuki Sebastian Wicher
  • Stanisław Bukowski. To on zbudował Białystok, który znamy. Miasto odzyskane z ruin.
  • Nowy białostocki stadion - zaprojektowany
  • Dlaczego nie zostałem architektem
  • Trwają prace Zespołów uczestniczących w Konkursie architektonicznym na Kampus zorganizowanego przez Uniwersytet w Białymstoku.
  • Rezydencje? Apartamenty? Nie, domki-mikrusy. Po co dużo płacić za duże mieszkanie i ciągle w nim sprzątać? Minimalizm kontra konsupcjonizm? To dzieje się w Stanach Zjednocznonych Ameryki.
  • Po ... latach dumania i szukania lokalizacji - Zarząd województwa podlaskiego ogłosił przetarg na opracowanie całościowej koncepcji budowy lotniska !!!???
  • Warszawa - Norblina nie można zburzyć - Zabytkowa fabryka Norblina potrzebuje inwestora z klasą! A czy my pozwolimy na bezkarne wyburzenie starego Białegostoku?
  • Szyldy i reklamy to też śmieci! A jak jest z tym w Białymstoku?
  • Kupcy z pl. Grunwaldzkiego będą mieli halę - tak będzie we Wrocławiu a w Białymstoku ?
  • <- powrót
    KP: ETAP 1 - Pozwolenie na budowę tylko z notariuszem. Architekci protestują. ETAP 2 - Pozwolenie na budowę bez notariusza. dodano: 2011-02-23 17:32:38

    Pozwolenie na budowę bez notariusza

    tagi, 23 lutego 2011, Kurier Poranny

    Mniej formalności to dobra wiadomość dla inwestorów Mniej formalności to dobra wiadomość dla inwestorów (Fot. sxc.hu)

    Uzyskanie pozwolenia na budowę będzie możliwe bez korzystania z usług notariusza. To dobra nowina dla inwestorów, pozwoli im to ograniczyć koszty.

    Teraz mamy wszystko czarno na białym. Inweztorzy nie muszą korzystać z usług notariusza, by uwierzytelnić kopie dokumetnów potrzebnych do uzyskania pozwolenia na budowę - cieszy się Stanisław Łapieński-Piechota, szef Podlaskiej Okręgowej Izby Architektów.

    W zeszłym tygodniu pisaliśmy, że urzędnikom magistratu nie wystarcza złożony na kopii dokumentu podpis architekta, który robił projekt. Żądają notarialnego potwierdzenia.

    Sprawą zajął się główny inspektor nadzoru budowlanego.

    - W piśmie, jakie zostało wysłane do izb architektów w całym kraju czytamy, że podpis architekta jest wystarczającym dowodem autentyczności dokumentów - twierdzi Łapieński-Piechota.

    Dodaje, że dzięki temu inwestorzy nie będą musieli ponosić dodatkowych kosztów związanych z usługami notariuszy.

    - A pamiętajmy, że do urzędu składa się trzy kopie kompletów dokumentacji, z których każda liczy sobie około 30 stron - podkreśla szef izby architektów.

    Urzędnicy źle zrozumieli przepisy

    O sprawie mówi się w środowisku białostockich architektów od końca zeszłego roku. To wtedy pracownicy magistratu, poprzez błędne interpretowanie zeszłorocznych zmian w kodeksie postępowania administracyjnego, zaczęli wysyłać inwestorów do notariuszy.

    Nic nie pomogło pismo, które w styczniu podlaska izba architektów wysłała do departamentu architektury.

    - Tym razem jednak o sprawie wypowiedział się główny inspektor nadzoru budowlanego. Urzędnicy muszą się z tym liczyć, bo nadzoruje on organy administracyjne, które wydają pozwolenia na budowę - przekonuje Łapieński-Piechota.

    Pozwolenie na budowę tylko z notariuszem. Architekci protestują.

    tagi, 15 lutego 2011, Kurier Poranny

    Coraz więcej trzeba zapłacić podczas załatwiania formalności związanych z uzyskaniem pozwolenia na budowę. Powód - urzędnicy wymagają, by na kopiach dokumentów podpisał się notariusz.

    Notariusz 

    Notariusz jest potrzebny do zdobycia odpisów do pozwolenia na budowę (Fot. sxc.hu)

    Dokumenty potrzebne do uzyskania pozwolenia na budowę to kilkadziesiąt stron z różnego rodzaju opisami i 
    projektami.
     Do urzędów miast składa się cztery komplety wszystkich tych papierów – oryginał oraz trzy kopie.

    – I jeszcze do niedawna uwierzytelnianie kopii odbywało się za pomocą naniesienia podpisu przez architekta. Teraz urzędnicy wymagają, by każda kopia była podpisana przez notariusza. Wiadomo, że rosną przez to koszty, jakie inwestorzy ponoszą na załatwianie formalności – żali się Stanisław Łapieński-Piechota, szef Podlaskiej Okręgowej Izby Architektów.

    Dodaje, że problem powstał przez to, że urzędnicy błędnie rozumieją ostatnie zmiany w kodeksie postępowania administracyjnego.

    Notariusz potrzebny do pozwolenia na budowę

    – W przepisach jest mowa o postępowaniu administracyjnym, a ktoś kto stara się o pozwolenie na budowę nie jest przecież stroną tego postępowania – twierdzi Łapieński-Piechota.

    Izba Architektów wysłała nawet w tej sprawie pismo m.in. do białostockiego magistratu. Urzędnicy odpisali, że mimo wszystko, petenci muszą korzystać z usług notariusza nawet w przypadku kopii.

    – Podobnie było również w innych miastach w całym kraju. Urzędnicy wiedzą swoje. Krajowa Rada naszej izby wysłała już pismo z prośbą o interwencję m.in. do Ministerstwa Infrastruktury oraz Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Liczymy, że coś się zmieni – podkreśla szef podlaskiej izby.

    Jego punkt widzenia popiera też prof. Dariusz Kijowski, szef Samorządowego Kolegium Odwoławczego w
    Białymstoku.

    – Przepisy należy stosować z głową. Nie ma podstaw, by żądać poświadczeń notarialnych na kopiach. Tak się dzieje tylko wtedy kiedy petent nie dostarczył oryginału – twierdzi profesor.

     

    [ Dodaj komentarz ]
    Komentarze
    Donald (2011-05-10 21:10:27)
    Otóż dzisiaj było spotkanie z Panem prezydentem Sosna i oczywiście najmądrzejszą prawniczką czyli Panią Orłowską. Powiem w skrócie tak. Pan prezydent widać, że był odpowiednio przygotowany przez Panią Orłowską do spotkania, a z rozmowy wynikło, że nie reprezentujemy nikogo (było nas 4) prócz siebie. Po drugie Pan prezydent stwierdził, żebyśmy poszli do sądu i niech sąd rozstrzygnie kto ma rację, a jeżeli okaże się, że to my mamy rację wówczas on zwolni z pracy Panią Orłowską. W tym miejscu proponował bym, aby on również zrezygnował ze stanowiska i zajął się np. wypasem kóz. Po trzecie stanowisko Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji nie znaczy dla UM w Białymstoku nic, ponieważ wygląda na to, że mamy najmądrzejszy pseudo urząd w kraju. Po czwarte nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek urzednik przyznał się do błędu. Wszystkie próby przedstawienia naszych argumentów natychmiast były przerywane przez Panią Orłowską, ponieważ wygląda na to, że najlepszą podstawą prawną jest zakrzyczenie i niedopuszczenie do głosu drugiej strony zakładając z góry, że ktoś nie ma racji. Jestem w posiadaniu pisma z dnia 21.04.2011r. od GINB, w którym dalej podtrzymuje on swoje stanowisko, ale to oczywiście również nie zrobiło wrażenia na Panu Prezydencie oraz jego genialnej prawniczce, która dodatkowo szczyci się tym, iż ma uprawnienia budowlanego-zapewne tak jak my wypełniała książkę praktyk i zdała egzamin. Podsumowując, jeżeli wszyscy się nie damy to wygramy, ale znając życie już są tacy inteligentni, którzy do notariusza biegają na zawołanie. Ból jest również taki, że przez takich durniów (przepraszam ale to chyba najwłaściwsze określenie) urzedas mysli, że ma rację. w sytuacji natomiast gdy inni wytrwali wygrają z urzędem to wówczas Ci gamonie również będą z tego korzystali. Bardzo przykrą sprawą jest również podejście Podlaskiej Izby Inżynierów, która nie dba o swoich członków, tylko pokornie wypełnia polecenia UM. Ale spokojnie Izbo wiedz, że jesteśmy cierpliwi i za 3 lata rozliczymy w końcu stary beton. Ja nie ulegne presji UM, tymbardziej, że bedzie kolejne pismo od GINB, które chętnym również udostępnię.
    ambus (2011-04-08 15:26:01)
    Panowie Prezydenci, Premierzy, Posłowie!!!!!!! Mówi się o przeroście administracji zarówno rządaowej jak i samorządaowej. to prawda. codziennie spotykamy się z obstrukcją urzędników różnych szczebli czołgających obywateli interesantów jak przestepców. wiadomo, że żadnej, ale to nawet najprostrzej sprawy niemożna w urzędach załatwić prosto. celują w tym np. urzędniczki w departamencie architektury urzędu miasta. młoda pani architekt (zastepca depatamentu) i jej szefowa pani prawnik. stosują strjk włoski w sprawch, gdzie interesant był nieuprzejmy i naraził sie na ich obrazę. to gehenna - kontakt z wszechogarniającą głupotą i nadgorliwością!!! te panie powinny zajmować sie cerowaniem skarpet, dzierganiem na drutach lub plewieniem rabat. to nie obraza, to ocena ich predyspozycji. takich bezgranicznie, do szaleństwa nadgorliwych pedantek. mam nadzieję, że w ramach usprawniania państwa, kiedyś takich urzędników przeunie się do archiwów lub pilnowania placów by nie szkodzili społeczeństwu.
    ian (2011-04-05 15:25:39)
    znaczy to tylko, że wszyscy architekci połozyli uszy po sobie i wygrały papugi. jak wszędzie teraz ważniejsze jest by było zgodne z przepisami a niekoniecznie mądre czy w interesie społecznym. no i dochodzi młoda kadra urzędnicza kształcona w nowym systemie nauczania bez oraktycznej umiejętności czytania ze zrozumieniem. złe prawo jest bezrozumnie aplikowane do naszego życia bo młode kadry urzędnicze niekoniecznie mają chęć do wychylania się z szeregu i bezdurno po papuziemu powtarzają błędy swoich szefów lub kontrolujących. biada nam!
    juwa (2011-04-05 11:19:28)
    hej, może mnie ktoś oświecić jak wygląda sytuacja na froncie zmagań z magistratem białostockim? bo po ostatnim zjeździe wygląda, że nawet największe białostockietuzy architektury poległy i robią głupie rzeczy jak każą im panie urzędniczki? a co mamy robić mu maluczcy?
    ian (2011-03-21 17:58:02)
    W związku z formą załatwiania spraw dotyczących postępowań o zatwierdzenie projektu budowlanego i uzyskania pozwolenia na budowę w UM w Białymstoku oraz wypowiedzią Pana Prezydenta dla mediów, że "poprawia się jakość pracy Urzędu" ;], zachęcamy do wypełnienia krótkiej ankiety na stronie UM z badaniem satysfakcji Klientów Urzędu ;], pod adresem: http://www.equation.pl/umbialystok/badaniesatysfakcji/ankieta.php Na dole ankiety jest bardzo ciekawy tekst ;] : "Człowiek - Najlepsza Inwestycja. Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego".
    ambus (2011-03-08 11:16:27)
    te urzędniczki nie znoszą ludzi. mają jakieś problemy w domu albo miały w dzieciństwie? traktuja wszystkich jak petentów - proszących. Od razu zakładają, że wszyscy jesteśmy oszustami. Skąd ta zaraza przylazła?
    fm (2011-03-03 11:48:00)
    w czyim interesie działają te biurwy. czy prezydent nie widzi jak szkodzą rozwojowi miasta? ale inwestorzy sa skłonni spełniać najbardziej durne żądania tych pań byleby załatwić sprawy. to samo robią projektanci. a to prowadzi do realiów opisanych w filmie "idiokracja". polecam.
    kwi (2011-03-01 20:41:42)
    cisza! wszyscy nabrali wody w usta w ramach poprawności politycznej i będą dalej brać w ryj od pewnych zwycięztwa tepych sowieckich urzędniczek. gratuluję odwagi cywilnej!